Wstęp: metodologia i ogólny obraz koniunktury


Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK), opracowywany przez Polski Instytut Ekonomiczny, stanowi narzędzie obrazujące nastroje w siedmiu kluczowych obszarach działalności gospodarczej. Przyjęta wartość neutralna wynosi 100 pkt – odczyt powyżej tej granicy oznacza przewagę nastrojów pozytywnych, natomiast wynik niższy sygnalizuje pogorszenie koniunktury. Najnowszy odczyt dostarcza istotnych sygnałów ostrzegawczych: indeks główny obniżył się do poziomu 96,0 pkt, co oznacza spadek o 1,2 pkt w skali miesiąca. To drugi miesiąc z rzędu, w którym MIK znajduje się poniżej poziomu neutralnego, potwierdzając utrzymującą się niepewność wśród przedsiębiorców.

Sytuacja na rynku pracy wykazuje jednak coś innego. Mimo ogólnego osłabienia nastrojów, wskaźniki zatrudnienia, wynagrodzeń i płynności finansowej utrzymały się lub powróciły powyżej poziomu neutralnego. Podczas gdy wskaźniki sprzedaży (88,2 pkt) i zamówień (89,7 pkt) wskazują na hamowanie popytu, komponent wynagrodzeń na poziomie 111,3 pkt potwierdza utrzymującą się presję kosztową. Ten dysonans staje się obecnie jednym z istotnych wyzwań dla przedsiębiorców.

Rynek pracy i wynagrodzenia: stabilizacja zatrudnienia i sztywność płac


Kluczowym sygnałem płynącym z najnowszego odczytu MIK jest utrzymująca się stabilność zatrudnienia pomimo osłabienia innych komponentów koniunktury. Wskaźnik zatrudnienia wyniósł 100,2 pkt, powracając powyżej granicy neutralnej. Aż 78% badanych podmiotów deklaruje utrzymanie dotychczasowego poziomu kadr, natomiast po 11% przedsiębiorstw planuje odpowiednio zwiększenie i redukcję zatrudnienia. Obserwujemy tu wyraźną ostrożność w ruchach kadrowych. W przypadku dużych przedsiębiorstw taka bezwładność może wynikać m.in. z długofalowego planowania procesów rekrutacyjnych oraz wysokich kosztów reorganizacji. Firmy te mogą tym samym pełnić rolę stabilizatora rynku, chroniąc go przed gwałtownymi wahaniami zatrudnienia.

Równolegle sytuacja ta może wskazywać na występowanie zjawiska tak zwanego chomikowania pracy (ang. labor hoarding), będącego strategią defensywną wobec spadku zamówień oraz sprzedaży. Przedsiębiorcy mogą decydować się na utrzymanie personelu ponad bieżące zapotrzebowanie, uznając koszty ponownej rekrutacji i wdrożenia specjalistów po ewentualnym odbiciu za wyższe niż bieżące koszty utrzymania kadr. Taka sztywność zatrudnienia ogranicza ryzyko gwałtownego wzrostu bezrobocia, lecz przy jednoczesnej wysokiej presji płacowej może obciążać rentowność firm. Jednocześnie warto podkreślić, że komponent płynności finansowej pozostaje obecnie wyraźnie powyżej poziomu neutralnego.

Wysoki poziom wskaźnika wynagrodzeń na tle pogarszającej się koniunktury może być przykładem tak zwanej „sztywności płac nominalnych” (ang. nominal wage rigidity). Dane wskazują, że 92% przedsiębiorstw zamierza utrzymać dotychczasowe stawki. Oznacza to, że mimo wyraźnego osłabienia sprzedaży i zamówień przedsiębiorstwa w zdecydowanej większości nie planują zmian poziomu wynagrodzeń. Silna konkurencja o wykwalifikowane kadry oraz wcześniejszy wzrost poziomu wynagrodzeń podniosły próg akceptowalności stawek płacowych. W rezultacie asymetria między słabnącym popytem a relatywnie sztywnymi kosztami osobowymi może wywierać presję na rentowność przedsiębiorstw.

Bariery działalności i strategie cenowe: koszty pracy a ochrona rentowności


MIK wskazuje, że koszty pracy pozostają kluczowym czynnikiem ograniczającym działalność, wskazywanym przez około 65% respondentów. Fakt, że tak wysoki odsetek firm uznaje wydatki osobowe za istotną barierę rozwoju, jest szczególnie ważny w warunkach osłabienia sprzedaży i zamówień. Najostrzej na presję kosztową reaguje obecnie sektor produkcyjny, gdzie aż 78% firm wskazuje koszty pracownicze jako barierę działalności. Sytuację dodatkowo komplikuje splot trzech czynników: kosztów pracy (65%), niepewności sytuacji gospodarczej (64%) oraz wysokich cen energii (57%). To połączenie może ograniczać aktywność decyzyjną zarządów. Gdy koszty stałe pozostają wysokie, a niepewność co do przyszłych zamówień się pogłębia, naturalną reakcją może być wstrzymanie części procesów rozwojowych. Jeśli wzrostowi wynagrodzeń nie będzie towarzyszył odpowiedni wzrost produktywności, może to osłabiać konkurencyjność przedsiębiorstw.

Dysproporcja między wysokimi kosztami pracy a hamującym popytem skłania przedsiębiorstwa również do rewizji strategii cenowych. Dane PIE wskazują, że w II kwartale 2026 roku ceny swoich głównych produktów lub usług podniosło 32% przedsiębiorstw, natomiast 33% planowało podwyżki cen w III kwartale. Najwyższą skłonność do dalszych podwyżek deklarował handel (40%) oraz sektor TSL (39%). Przenoszenie części rosnących kosztów na ceny pozostaje więc jednym ze sposobów ochrony marżowości przedsiębiorstw. Jednocześnie analizy PIE wskazują, że decyzje cenowe zależą nie tylko od bieżących kosztów, lecz również od wcześniejszej polityki cenowej przedsiębiorstwa. Plany podwyżek wynagrodzeń oraz odczuwane bariery związane z kosztami pracy pozostają jednak jednym z czynników zwiększających prawdopodobieństwo dalszych zmian cen.

Ryzyko wzajemnego oddziaływania wynagrodzeń i cen pozostaje zatem jednym z elementów, które warto obserwować. Jeżeli wysoki komponent wynagrodzeń będzie utrzymywał się równolegle z planami podwyżek cen w warunkach słabszego popytu, może oznaczać to, że część presji kosztowej została trwale wbudowana w decyzje przedsiębiorstw.

Niska aktywność inwestycyjna: bariery rozwoju a wydajność pracy


Jednym z najbardziej niepokojących sygnałów z raportu MIK pozostaje niski poziom komponentu inwestycji, który osiągnął 67,4 pkt. Jest to nadal zdecydowanie najniższy spośród siedmiu komponentów indeksu i wartość wyraźnie poniżej progu neutralnego. Wydatki inwestycyjne w ciągu ostatnich trzech miesięcy poniosło 41% badanych przedsiębiorstw, co oznacza, że większość firm nie prowadziła w tym okresie aktywności inwestycyjnej. Może to świadczyć o utrzymującej się ostrożności przedsiębiorców wobec nowych przedsięwzięć rozwojowych oraz niepewności dotyczącej przyszłego popytu.

Zależność między wynagrodzeniami a wydajnością pozostaje jednak kluczowa. Wskaźniki wynagrodzeń i inwestycji pokazują wyraźną dysproporcję między wysokim poziomem kosztów wynagrodzeń a stosunkowo niską aktywnością inwestycyjną. Taki stan rzeczy może prowadzić do spadku rentowności pracy, a w dłuższej perspektywie płace nie mogą rosnąć w oderwaniu od efektywności. Dane MIK stanowią ostrzeżenie przed tą pułapką: jeśli przedsiębiorstwa będą przeznaczały znaczną część dostępnych środków na utrzymanie wysokich kosztów bieżących, ograniczając jednocześnie inwestycje zwiększające produktywność, może to zmniejszać ich zdolność do przejścia na model rozwoju oparty na innowacyjności.

Podsumowanie i scenariusze


MIK obrazuje polską gospodarkę znajdującą się w fazie trudnej adaptacji kosztowej, w której dotychczasowa strategia utrzymywania zatrudnienia coraz mocniej zderza się z osłabieniem sprzedaży i zamówień. Widoczna skłonność przedsiębiorstw do stabilizacji zatrudnienia ogranicza obecnie gwałtowne dostosowania na rynku pracy, jednak jednocześnie niski poziom inwestycji stawia w dłuższej perspektywie pytania o konkurencyjność wielu sektorów. Dalszy rozwój sytuacji będzie w dużej mierze zależał od tego, czy uda się przełamać utrzymującą się słabość inwestycji.

W scenariuszu optymistycznym nastąpi aktywacja dużych projektów modernizacyjnych, co pozwoliłoby na wzrost wydajności pracy, umożliwiający utrzymanie obecnego poziomu wynagrodzeń bez konieczności dalszego zwiększania presji cenowej. Takie rozwiązanie stabilizowałoby marże przedsiębiorstw i pozwoliłoby na kontynuację strategii utrzymania kadr. Jeśli jednak nastąpi dalsze hamowanie zamówień, firmy mogą zostać zmuszone do rewizji polityki zatrudnienia. W takim przypadku stopniowe odchodzenie od strategii „chomikowania pracy” mogłoby prowadzić do redukcji etatów, co z kolei mogłoby osłabiać konsumpcję prywatną i pogłębiać spowolnienie gospodarcze.

Ostateczna ocena sytuacji wskazuje, że koszty pracy w Polsce pozostają istotną barierą dla przedsiębiorstw, którą można ograniczać między innymi poprzez inwestycje w nowoczesne technologie, automatyzację procesów oraz wzrost produktywności. Bez odbudowy skłonności do modernizacji przedsiębiorstwa mogą stanąć przed coraz silniejszą presją na poprawę efektywności kosztowej. Kluczowym zadaniem dla decydentów i zarządów firm pozostaje zatem znalezienie równowagi między utrzymaniem kapitału ludzkiego a niezbędną transformacją technologiczną.
Autor artykułu: dr Emil Antipow

Bibliografia

strzalka
Polski Instytut Ekonomiczny (2026), „Miesięczny Indeks Koniunktury”, wybrane wydania: maj–wrzesień 2026, Warszawa.
Wskaźniki 2026 raport
Badanie wskazniki

Badanie wskaźnikiHR 2026

Zmierz 59 wskaźników efektywności personalnej, w tym absencję, fluktuację i efektywność pracy.

Weź udział w badaniu odnosnik
Badanie satysfakcji

Badanie satysfakcji w Twojej firmie

13 wymiarów oceny, aktualne benchmarki ogólnopolskie, branżowe i regionalne.

Dowiedz się więcej odnosnik

Newsletter rynekpracy.pl

Zapisz się i otrzymuj bezpłatne artykuły i ciekawostki
z wynagrodzeń.